Norwegia – kraj fiordów, majestatycznych gór i nieskończonych przestrzeni – to prawdziwy raj dla osób, które pragną oderwać się od codzienności i zanurzyć w dzikiej, dziewiczej przyrodzie. Wędkarze, myśliwi, narciarze, fotografowie, globtroterzy i wszyscy, którzy kochają kontakt z naturą, znajdą tutaj swoje miejsce na ziemi. Jak na blog wędkarski przystało, skupię się na zagadnieniu urlopu wędkarskiego w tym pięknym kraju.

Wyobrażenia
W pracy organizatora wycieczek najważniejsze jest, a przynajmniej powinno być, zadowolenie klientów. Praca organizatora wycieczek dla wędkarzy niekiedy jest niewdzięczna, ponieważ klienci nie zawsze bywają w pełni zadowoleni, mimo perfekcyjnej organizacji wyprawy. Kiedy wykupujemy wycieczkę dla całej rodziny za kwotę często przekraczającą miesięczny dochód, do tego bierzemy urlop planowany wiele miesięcy wcześniej i niejednokrotnie jedyny (tak długi) w roku, wyobrażamy sobie, że ten czas będzie wyjątkowy, że wszystko zagra na tip-top, że pogoda i krajobrazy będą jak na zdjęciach. Podobnie jest z hobbystami, którzy wybierają się w długą podróż, aby doświadczyć emocji wędkarskich na sławnych wodach Norwegii. Te nieprzebrane zdjęcia łowców okazów halibutów, dorszy, czarniaków na tle niezmąconej tafli wody, zalanej słońcem i płynnie przechodzącej w równie niezmącony błękit nieba…

Rzeczywistość
Naprawdę można się rozmarzyć. Rzeczywistość jednak często bywa inna. Oczekiwania zderzają się z realiami, co czasem prowadzi do frustracji. W Norwegii karaibska pogoda zdarza się raczej rzadko, a jak już się zdarzy, nie gwarantuje udanych połowów. W fiordzie największym problemem okazuje się brak dryfu, nasza łódź praktycznie stoi, a my nie możemy eksplorować dna obiecującej miejscówki. Na otwartym morzu, gdzie mniejszy lub większy dryf zawsze można znaleźć, okazuje się, że ryba odpłynęła z miejsc, w których powinna być lub po prostu nie żeruje (przejawem tego stanu są ryby regularnie zahaczane poza otworem gębowym). Wreszcie ryby biorą, lecz w rozmiarach niewiele większych od „bałtyckich” lub biorą takie, których łowić nie chcemy. Często w takich sytuacjach pojawia się zwątpienie: czy jesteśmy w dobrym miejscu, czy ryby ze zdjęć nie zostały już przetrzebione, czy szyper/przewodnik dobrze napływa… Zdarza się, że wątpliwości dopadają również doświadczonych wędkarzy. Odpowiedź na te pytania zazwyczaj jest prosta: cierpliwość. Oczywiście, kiedy morze jest spokojne a prognozy stabilne, mamy dużo więcej możliwości. Możemy popłynąć dalej, na offshore, poszukać ryb w okolicy mielizn (ryzykowne przedsięwzięcie przy wysokiej fali martwej), dzięki odpowiedniemu kierunkowi dryfu, możemy lepiej obłowić ciekawe „miejscówki” np. wzdłuż obiecującej półki skalnej a nie w jej poprzek, wreszcie możemy dostosować harmonogram wyjść w morze do pływów dobowych, a nie pływać tylko podczas „okienek” pogodowych.
Mówi się, że nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiednie odzienie. Doskonale zdają sobie z tego sprawę wędkarze morscy, lecz w jednym trudno się zgodzić. Dla wędkarza morskiego, kiepska pogoda to pogoda z silnym wiatrem. Niestety, kiedy mocno wieje lub morze jest rozbujane po sztormie, niewiele zrobimy. Wówczas pozostaje wykorzystanie każdej nadarzającej się szansy na wypłynięcie na ryby i ustawianie się w miejscach, w których wędkowanie jest bezpieczne. Alternatywą jest wędkowanie z brzegu lub w rybnych zbiornikach słodkowodnych, których w Norwegii, czy szerzej w Skandynawii nie brakuje.

Właśnie ta nieprzewidywalność pogody w krajach północy jest największą zmorą organizatora wypraw na ryby. Wszystko może być zapięte na ostatni guzik: warunki zakwaterowania, łodzie, infrastruktura, transport, ale na końcu najważniejszy jest wynik wędkarski, który rzutuje na postrzeganie całej wyprawy. A to, czy wyjazd na ryby zakończy się sukcesem, bardzo często zależy właśnie od warunków pogodowych. Dlatego organizator wyjazdów wędkarskich powinien skupić się w swojej pracy na tym, co od niego zależy.
Podróż w komfortowych warunkach
Klienci naszego biura do Norwegii z Polski mogą wybrać się samochodem, autokarem lub samolotem. Najszybszym i z reguły najdroższym sposobem jest transport lotniczy. Samochodem jeździmy rzadko, przeważnie z mniejszą grupą w ramach wypraw studyjnych, podczas których udajemy się na rekonesans nowych lokalizacji. Autokarem najczęściej jeździmy w ramach wypraw grupowych na łowiska położone w środkowej Norwegii. Bardzo dużą wagę przywiązuję do komfortu uczestników tych wypraw. W autokarze każdy z uczestników może rozprostować kości i odpocząć, korzystając z przestronnych foteli – co najmniej dwóch na osobę. Dzięki temu podróż nie jest tak męcząca i po dotarciu na miejsce, po ponad dobie spędzonej na promie i w autokarze, każdy jest gotowy do wypłynięcia na ryby.

Komfortowe zakwaterowanie
Wybieramy ośrodki przystosowane dla wędkarzy, oferujące miejsce do sprawiania złowionych ryb, zamrażarki przemysłowe do mrożenia filetów, miejsce do przechowywania sprzętu oraz suszenia kombinezonów, czy chaty grillowe, sprzyjające integracji uczestników wyprawy. Apartamenty lub domy posiadają prywatną łazienkę, wyposażoną kuchnię, salon, a także sypialnie z wygodnymi łóżkami. Niemniej ważne są bezpieczne łodzie oraz przystań położona blisko zakwaterowania.

Sprawdzone łowiska
Ośrodki do oferty, prócz infrastruktury wędkarskiej, dobieramy również pod względem lokalizacji. Istotne są odległość od otwartego morza, głębokość łowiska, ukształtowanie dna. W ofercie biura znajdują się tylko sprawdzone przez nas ośrodki, chyba że wyraźnie informujemy, że w danej bazie jeszcze nie byliśmy (wyprawy studyjne). Na tych łowiskach sami z powodzeniem łowiliśmy ryby i chociaż nie możemy zagwarantować bezwarunkowo udanych połowów, to bez wątpienia możemy stwierdzić, że oferowane łowiska są zasobne w ryby.
Lokalny przewodnik wędkarski
Istotnym elementem, który może przesądzić o sukcesie wyprawy wędkarskiej jest możliwość wynajęcia przewodnika. Zaangażowany przewodnik najpierw wskaże bezpieczne szlaki na łowisko, a następnie pomoże „rozpracować wodę” oraz doradzi, jakie przynęty w danym okresie są najskuteczniejsze podczas polowania na określone gatunki ryb. Staramy się tak konstruować ofertę, aby w naszych, zaprzyjaźnionych bazach dostępny był przewodnik, dysponujący umiejętnościami i wiedzą, niezbędnymi do zlokalizowania interesujących nas ryb.